Komentarz 4/2015 – Language for Action: Translating the Reporting Framework into Polish to Improve Company Practice| Beata Faracik

Komentarz 4/2015 – PDF

(Niniejszy komentarz ukazał się pierwotnie 21.09.2015 na blogu portalu UNGPs Reporting)

 

If you don’t have the words to describe a certain concept or reality, how can you talk about it, much less take action to address it? Without the words, the issue is not named, and if the issue is not named, it doesn’t exist – and you can’t manage it.

This is the challenge of implementing the UN Guiding Principles on Business and Human Rights (UNGPs) in Poland, where companies had, up to this point, little guidance on implementation in our language. For the last several years, reporting by Polish companies about general sustainability has, for the most part, improved. Yet at the Polish Institute for Human Rights and Business (PIHRB), we found ourselves frustrated with numerous descriptions of philanthropic activities or community engagement that wholesale ignored how these companies may be negatively impacting people’s human rights through their own activities and business relationships. Overall awareness of this potential for negative impact – and the need to prevent or mitigate it, as expected under the UNGPs – was and remains fairly low amongst most Polish companies.

By investing in the translation of the UN Guiding Principles Reporting Framework, we supported the development of Polish language to talk about how companies can practice their responsibility to respect human rights. The Reporting Framework provides critical guidance on both human rights management and communication and transparency that further builds companies’ capacity to practice respect for human rights, following our translation into Polish of the UNGPs last year.

The translation process clearly showed that Polish speakers were lacking equivalents of a number of key concepts that are critical for corporate implementation of the UNGPs, like human rights due diligence. We realized the lack of Polish language for these concepts is a significant barrier that inhibits companies’ ability not only to implement processes to manage human rights issues, but to even have a conversation about them.

We hope to change this situation by providing Polish companies with Polish-language guidance on how to report on how they respect human rights. The UN Guiding Principles Reporting Framework and its implementation guidance, which we plan to make available in Polish this autumn, helps companies by asking the right questions to build their understanding of what human rights are and how they relate to their everyday operations. We hope that as companies become more familiar with the UNGP Reporting Framework we will also see improvement in the quality of their reporting, which is critical for transparency and accountability as well as preparedness for regulations such as the EU non-financial reporting Directive. The UNGP Reporting Framework’s focus on questions about how the company makes profit – its operations – and not on how it spends it – philanthropy – can trigger a breakthrough for Polish companies to be able to implement the UN Guiding Principles and practice respect for human rights.

*     *    *

Autor: Beata Faracik, Prawnik, Ekspert ds. praw człowieka i biznesu. Prezeska Polskiego Instytutu Praw Człowieka i Biznesu.

(Wrzesień 2015)

Komentarz 3/2015 – Drony a prawo międzynarodowe. Implikacje dla Polski. | Patryk Gacka

Komentarz nr 3/2015 – PDF 

Wykorzystanie broni, która nie prowadzi do bezpośredniego narażenia życia osób nią kierujących, nie jest zjawiskiem nowym. Już w połowie wieku XVIII wojsko austriackie wysyłało przeciwko Wenecji balony wypełnione ładunkami wybuchowymi. Wraz z rozwojem techniki wojskowej wprowadzano kolejne technologie, chociażby takie jak torpedy niewymagające udziału przy ich sterowaniu od momentu wystrzelenia aż do wybuchu. W ten sposób idea ponoszenia możliwie najmniejszych kosztów w walce z przeciwnikiem przybierała kolejne postaci, aby w końcu zmaterializować się w znanym powszechnie w obecnych czasach tzw. dronie, czyli bezzałogowym statku powietrznym (UCAV – Unmanned Combat Aerial Vehicle).

Drony a prawo międzynarodowe
Prawo międzynarodowe publiczne, w tym międzynarodowe prawo humanitarne, nie zawiera bezwzględnego zakazu prowadzenia działań zbrojnych za pomocą dronów. Z prawnego punktu widzenia ich wykorzystywanie jest możliwe, o ile zachowane zostaną stosowne wymogi stawiane przed środkami walki. Oznacza to, że ataki z wykorzystaniem dronów muszą być przeprowadzane z poszanowaniem zasad humanitaryzmu i rozróżniania oraz muszą być proporcjonalne względem celu, który ma być dzięki nim osiągnięty. Jeżeli nie dojdzie do naruszenia tych zasad, atak przeprowadzony przy użyciu drona będzie legalny.

Istniejące obecnie kontrowersje dotyczą sposobów wykorzystania dronów, co pozostaje w ścisłym związku z ich technologicznymi parametrami. Kontrowersje budzą zwłaszcza następujące kwestie:
1. Kto kieruje dronem?
2. Gdzie jest przeprowadzany atak?
3. Kiedy jest przeprowadzany atak?
Odpowiedź na powyższe pytania i ich legalna kwalifikacja może być dokonana wyłącznie a casu ad casum, czyli od przypadku do przypadku. Praktyka wskazuje jednak, iż istnieje wysokie prawdopodobieństwo naruszenia prawa międzynarodowego właśnie ze względu na parametry systemów bojowych bezzałogowych pojazdów latających (SBBPL). Dla przykładu, jeżeli operatorem drona jest nie kombatant posiadający uprawnienie do kierowania tym statkiem w trakcie konfliktu zbrojnego, lecz osoba cywilna (np. pracownik osoby prawnej), dochodzi do naruszenia norm międzynarodowego prawa humanitarnego. Osoba cywilna nie dysponuje bowiem prawem do bezpośredniego uczestniczenia w działaniach zbrojnych. Takie prawo przysługuje natomiast kombatantowi. Rozróżnienie tych dwóch grup podmiotów ma fundamentalne znaczenie z punktu widzenia prawa międzynarodowego.
Ponadto wątpliwości budzą praktyki tzw. selektywnej eliminacji (targeted killing) oraz koncepcja tzw. signature strike, czyli ataków wymierzonych w grupę osób charakteryzujących się pewną określoną cechą, która łączy z działalnością zbrojną, ewentualnie terrorystyczną, oponenta podmiotu stosującego signature strike, przy czym tożsamość tych osób nie jest atakującemu znana. Powyższe metody walki są ściśle powiązane z samymi dronami, gdyż możliwość ich zastosowania wynika z posiadanych przez drony zdolności technologicznych. Dawniej przeprowadzenie takich ataków było zupełnie niemożliwe albo dochodziło do nich wyjątkowo. Drony stanowią w tym sensie zdecydowaną zmianę jakościową.

O tym, jakie mogą być następstwa użycia bezzałogowych systemów powietrznych (BSP) donosiła między innymi prasa w związku z niezamierzonym zabójstwem dwóch niewinnych zakładników narodowości amerykańskiej i włoskiej w trakcie ataku przeprowadzonego za pomocą drona, którego celem byli wojownicy Al-Kaidy . Do podobnych sytuacji dochodziło także w przeszłości . Widać więc, iż użycie SBBPL może rodzić trudności nie tylko techniczne, lecz również prawne. Zabójstwo obu zakładników, chociaż odbyło się po uzyskaniu niezbędnej autoryzacji, było działaniem nielegalnym. Mimo iż w przeszłości branie zakładników w celu zdobycia przewagi militarnej było uznawane za legalne, od czasu wejścia w życie IV Konwencji genewskiej o ochronie osób cywilnych podczas wojny z 1949 r. stan ten uległ zmianie na skutek wprowadzenia art. 3, 34 i 147, zgodnie z którymi branie zakładników jest zakazane. Delegalizacja dodatkowo umocniona została w I Protokole dodatkowym (art. 75 par. 2 c), który usunął istniejące dotychczas luki prawne. Z tych też względów strona amerykańska natychmiast po ujawnieniu pomyłki zaoferowała rodzinom ofiar stosowne zadośćuczynienie za doznaną krzywdę. Wydaje się, iż w przypadku wykorzystania SBBPL można z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić istnienie wyższego, niż ma to miejsce w razie skorzystania z konwencjonalnych metod walki, ryzyka popełnienia podobnego błędu na skutek wadliwego rozróżnienia kombatantów od osób niebiorących udziału w toczącym się konflikcie.

Drony a Polska
Początkowo Polska nie wyrażała większego zainteresowania użyciem dronów dla celów wojskowych, nabywając je wyłącznie w celach pokojowych (np. kontrolowanie granic państwa). Stan ten uległ jednak zasadniczej zmianie wraz z przyjęciem programu Priorytetowe zadania modernizacji technicznej Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej w ramach programów operacyjnych, w którym przewidziano wyposażenie jednostek wojskowych w bezzałogowe systemy powietrzne (BSP). Choć sam program wciąż znajduje się w fazie analityczno-koncepcyjnej, nie ulega wątpliwości, iż w sposób czytelny wytycza on jeden z technologicznych celów rozwoju polskiej armii w najbliższych latach. Według uchwały Rady Ministrów podmiotami wykonawczymi są: Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej do Spraw Uzbrojenia i Modernizacji oraz dyrektorzy programów operacyjnych. Obecnie prace w tym zakresie toczą się w obrębie Biura Bezpieczeństwa Narodowego, działającego z polecenia Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej.

Koalicja SBBPL
W styczniu 2015 r. z inicjatywy fundacji Inicjatywa na rzecz Międzynarodowego Prawa Karnego i Praw Człowieka (ICLHR) zawiązała się Koalicja SBBPL (skrót od: systemy bojowych bezzałogowych pojazdów latających), skupiająca kilkanaście organizacji pozarządowych, w tym Polski Instytut Praw Człowieka i Biznesu. Celem Koalicji jest zwrócenie uwagi strony rządowej na potrzebę objęcia projektowaną regulacją rozwiązań prawnych, takich jak: jasność podstawy prawnej stosowania BSP, odpowiedzialność operacyjną i kontrolę sądową ataków przy użyciu BSP oraz skuteczny dostęp do środków odwoławczych dla ich ofiar. Ponadto projektowane przepisy powinny uwzględniać stanowiska i zalecenia organów międzynarodowych (m.in. Parlamentu Europejskiego, Specjalnego Sprawozdawcy ONZ ds. pozasądowych, doraźnych i arbitralnych egzekucji etc.).

29 kwietnia 2015 r. Koalicja oficjalnie ogłosiła swoje stanowisko, w którym wskazuje m.in. na problemy natury prawnej, które wymagają rozstrzygnięcia i jasnych regulacji na poziomie prawa, zanim dojdzie do wykorzystania dronów w przyszłych operacjach wojskowych. Koalicja opiera swoje twierdzenia i postulaty m.in. na właściwych przepisach Konstytucji, ustaw, umów międzynarodowych oraz aktach soft law. Z pełnym tekstem Stanowiska można zapoznać się na stronie internetowej: http://5ton.pl/kampania/opinia/.

Podsumowanie
Mając na uwadze ukazane powyżej problemy, należy mieć nadzieję, że w trakcie prac nad Narodowym Programem Systemów Bezzałogowych, w tym nad regulacjami prawnymi i polityką w zakresie stosowania dronów, zaprezentowane powyżej stanowisko i postulaty organizacji pozarządowych zostaną rozpatrzone i uwzględnione. Członkowie Koalicji są gotowi podjąć współpracę z organami publicznymi oraz wesprzeć swoją wiedzą prace nad Programem. Jak wskazują bowiem przytoczone informacje, niewątpliwie istnieje potrzeba stworzenia odpowiednich ram prawnych, kompleksowo regulujących problematykę użycia dronów. Jednak ich przyjęcie powinno być poprzedzone wyczerpującymi konsultacjami społecznymi, które być może przyczynią się do rozwiązania szeregu problemów natury prawnej, a na pewno pozwolą zapewnić, że żadne z istotnych zagadnień i aspektów wykorzystania dronów nie zostanie w trakcie prac pominięte.

*     *    *

Autor: Patryk Gacka. Stażysta, Polski Instytut Praw Człowieka i Biznesu (kwiecień – sierpień 2015 r.). W okresie stażu reprezentował instytut w pracach Koalicji SBBPL.

(Sierpień 2015)

Prawa człowieka a etyka. | Beata Faracik

Komentarz nr 2/2015 – PDF

 

Jakiś czas temu od pracownika organizacji grantodawczej, do której skierowaliśmy jeden z projektów poświęconych implementacji Wytycznych ONZ dot. biznesu i praw człowieka w Polsce i wspieraniu odpowiedzialnego postępowania firm, usłyszałam, że CSR (Corporate Social Responsibility czyli społeczna odpowiedzialność biznesu) już dawno się zdyskredytował, i jako narzędzie PR wykorzystywane przez korporacje nie powinien być wspierany i popularyzowany, a już szczególnie nie przez organizacje pozarządowe. Owa wypowiedź mogłaby stanowić zaczyn do dyskusji bardzo wielowymiarowej. Z mojego punktu widzenia jednak najbardziej zaskakujące było błędne rozumienie praw człowieka w konteście biznesu. Mimo że zapewne nie powinno, ponieważ nierzadko, szczególnie w dyskusji na temat społecznie odpowiedzialnego postępowania przedsiebiorstw zdarza się, że pojęcia takie jak prawa człowieka, etyka, społeczna odpowiedzialność, powinność, a więc pojęcia choć komplementarne to jednak nie tożsame, są stosowane zamiennie. Niezależnie od przyczyny takiego działania (np. ignorancja, skrót myślowy, itp.),  zacieranie granic pomiędzy pojęciami i błędne stosowanie jednego pojecia w miejsce innego może prowadzić do sytuacji, kiedy to w dobrych intencjach podejmuje się działania, które nie służą i nie wspierają w sposób bezpośredni celów, których wsparcie deklarują i dla których realizacji zostały podjęte. Warto zatem przypomnieć w czym tkwi istota praw człowieka, oraz co to oznacza z perspektywy realizacji przez firmy Wytycznych ONZ odnoszących się do nich.

Biznes a Wytyczne ONZ dot. biznesu i praw człowieka

Do przedsiebiorstw i przedsiębiorców odnosi się zarówno Filar II jak i niektóre wytyczne ujęte w Filarze III  Wytycznych ONZ dot. biznesu i praw człowieka.  O ile Filar II podkreśla,  że przedsiębiorstwa powinny szanować prawa człowieka, tj. unikać naruszania praw człowieka oraz przeciwdziałać negatywnym skutkom wpływu na realizację praw człowieka, do którego się przyczyniły; jak również wskazuje na działania jakie firma powinna podjąć aby sprostać oczekiwaniu dotyczącemu poszanowania przez nie praw człowieka (m.in. przyjąć politykę w zakresie praw człowieka, wdrożyć proces należytej staranności w zakresie praw człowieka), wytyczne zawarte w Filarze III wskazują m.in. kryteria jakie spełnić muszą firmowe czy branżowe procedury skargowe aby być skuteczne (m.in. Wytyczna nr. 31) i cieszyć się zaufaniem interesariuszy.

Co istotne w przypadku praw człowieka nie ma typowego dla CSR  ‘business case for CSR”. Katalog praw człowieka do którego odnoszą się Wytyczne ONZ jest katalogiem nie negocjowalnym, obejmującym zbiór uniwersalnych, niezbywalnych i niepodzielnych praw, które przedsiębiorstwa mają obowiązak szanować zawsze i wszędzie, niezależnie od tego czy im to odpowiada czy nie; katalogiem określonym w  powszechnie uznanych standardach międzynarodowych w zakresie praw człowieka, m.in. Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka. Podejmowanie starań o zapewnienie poszanownia tylko wybranych praw a nie wszystkich, lub też wszystkich praw ale tylko w odniesieniu do wybranej grupy osób a nie wszystkich osób, na realizację których praw przedsiębiorstwo ma wpływ, jest zaprzeczeniem przekazu Wytycznych ONZ.  Zatem realizacja filara II i III Wytycznych ONZ mająca na celu zapewnienie poszanowania praw człowieka to nie zadanie dla fundacji korporacyjnej zajmującej się filantropią i realizacją projektów CSR’owych, czy dla pojedynczych osób wyznaczonych do ‘przestrzegania praw człowieka’ i zapewnienia etycznego postępowania firmy, lecz wyzwanie wymagające zaangażowania kierownictwa firmy i uwzględnienia w kontekście prowadzenia zwyczajnych, codziennych działań gospodarczych z zakresu podstawowego obszaru działań przedsiębiorstwa. Wyzwanie wymagające znajomości praw człowieka przez kadrę firmy oraz świadomości tego jakie działania są niezbędne aby zapewnić ich realizację – a te będą zależeć od wielu czynników np. poszanowanie prawa do godnego wynagrodzenia obejmuje zarówno wynagrodzenie pracowników firmy, ale i dbanie w ramach relacji biznesowych, np. poprzez odpowiednie klauzule zawarte w kontraktach, aby prawo to było przestrzegane także przez np. poddostawców; przy czym w przypadku Spółek Skarbu Państwa, zestaw narzędzi poszerza się dodatkowo  o możliwość uwzględniania tych aspektów w zamówieniach publicznych (np. poprzez umiejętne stosowanie klauzul społecznych).

Prawa człowieka a etyka.

W przeciwieństwie do uniwersalnych praw człowieka, obowiązujących w tym samym kształcie zawsze i wszędzie (co nie znaczy że zawsze i wszędzie są one szanowane), na to co uważamy za etyczne lub nieetyczne ma wpływ szereg czynników m.in. nasz światopogląd, uznawane  przez nas zasady moralne, krąg kulturowo-religijnego, w obrębie którego dany system etyczny się ukształtował. Choć w ‘naszym’ kręgu, gdy mówimy o postępowaniu etycznym, mówimy o postępowaniu w dużym stopniu zbieżnym z postępowaniem jakiego wymaga poszanowanie praw człowieka, w przypadku innych kręgów kulturowo-religijnych nie uznających choćby równości kobiet i meżczyzn, zastosowanie kodeksu etycznego ‘dostosowanego’ do danego obszaru może skutkować naruszeniem praw człowieka. Dlatego warto pamiętać, że etyka może ale nie musi sprzyjać wypracowaniu odpowiedniej kultury postępowania w firmie oraz efektywnych mechanizmów skargowych, sprzyjających zapewnieniu poszanowaniu praw człowieka i jako takich wpisujących się  w działania, o których mowa w Wytycznych ONZ.

Dlatego abyśmy mogli mówić o wdrażaniu przez firmę Wytycznych ONZ, powinna ona posiadać jasno sformułowaną politykę w zakresie praw człowieka, lub – jeśli jej kierownictwo uzna za bardziej właściwe zintegrowanie praw człowieka z innymi politykami, w tym np. Kodeksem Etycznym, powinny one zawierać wyraźne zobowiązanie do poszanowanie praw człowieka. Trzeba przy tym pamiętać, że nie wystarczy wymienić kilku obszarów/praw człowieka, np. zakaz dyskryminacji, lub poprzestać na samej deklaracji. Prawa człowieka są wzajemnie powiązane i nierozłączne, a ograniczenie możliwości korzystania z jednego z nich, ma wpływ na poziom realizacji pozostałych praw. Niezbędne są zatem odpowiednie procedury i mechanizmy, także skargowe, które poszanowanie praw człowieka umożliwią w praktyce, jak również działania edukacyjne w zakresie praw człowieka skierowane tak do kadry zarządzającej jak i szeregowych pracowników firmy – trudno przestrzegać czegoś czego się nie zna. I nie dlatego, że tak jest etycznie czy tak nakazuje religia – lecz dlatego że są to niezbywalne prawa, które każdemu człowiekowi przysługują z racji jego człowieczeństwa, są osadzone w jego przyrodzonej godności i są niezależne od tego jakie zasady etyczne nami kierują. Prawa, w obowiązku których poszanowania nie ma przestrzeni na dobrowolność czy samoregulację, chyba że chodzi o najbardziej efektywną metodę zapewnienia ich poszanowania. Prawa stanowiące obiektywny punkt odniesienia niezależnie do tego gdzie i w jakim kręgu kulturowym funkcjonuje nasze przedsiębiorstwo.

Zadanie to będzie łatwiejsze w krajach, gdzie  międzynarodowe standardy w zakresie praw człowieka są odzwierciedlone w ustawodawstwie krajowym. Ale trzeba pamiętać, że firmy aby móc powiedzieć, że wdrażają Wytyczne ONZ dot. biznesu i praw człowieka, mają obowiązek zapewnienia ich poszanowania także w krajach w których standardy i wymagania prawne są niższe niż międzynarodowe standardy praw człowieka i wówczas przedsiębiorstwa mając obowiązek podjęcia takich działań, które umożliwią poszanowanie ducha praw człowieka – np. tam gdzie np. zakazane są związki zawodowe, zostaną utworzone np. innego rodzaju ciała konsultacyjne umożliwiające dialog z pracownikami lub innymi interesariuszami firmy.  Odpowiednio ukształtowana kultura firmowa na pewno jest w takich sytuacjach pomocna.

(Kwiecień 2015)

Prawa człowieka – szlachetna idea czy biznesowy pragmatyzm? | Joanna Szymonek

Komentarz nr 1/2015 – PDF

Pomimo trwających już od kilku lat działań na rzecz wdrażania Wytycznych ONZ ds. Biznesu i Praw Człowieka podejmowanych zarówno w Polsce jak i na świecie, kwestie związane z łamaniem praw człowieka kojarzą nam się głównie z krajami opanowanymi przez twarde reżimy lub tymi, które stosunkowo niedawno weszły na ścieżkę budowania demokracji. Rzadko zdarza się wiązać zagadnienia związane z łamaniem praw człowieka z rozwiniętymi demokracjami i gospodarkami, przyjmując niejako automatycznie założenie, iż rozwój systemów, mechanizmów i instytucji demokratycznych skutecznie eliminuje ten problem. Postępujące zmiany globalizacyjne spowodowały, że problem naruszenia praw człowieka jest wciąż aktualny i dotyczy nas wszystkich.

Nie jest to zatem problem, z którym może sobie w pełni poradzić pojedyncze państwo, gdyż najczęściej tego typu przypadki generowane są na poziomie globalnym, a zatem zwalczanie łamania praw człowieka jest możliwe jedynie poprzez wspólne podejmowanie lokalnych działań, skoordynowanych na poziomie globalnym.

Kwestia przestrzegania prawa człowieka w biznesie wydaje się być dość logiczna: odpowiedzialność za spowodowanie „społecznych” czy też „zielonych” negatywnych skutków ubocznych związanych z wytwarzaniem zysków powinna obciążać tych, którzy do wystąpienia tychże skutków się przyczynili, a jednak wciąż nie jest to dla biznesu takie oczywiste. Z przestrzeganiem praw człowieka w prowadzeniu działalności gospodarczej, wiążą się pewne mity, stereotypy, którymi często kierują się przedsiębiorcy i liderzy organizacji. Poniżej przytoczone zostały najpopularniejsze z nich.

Mit 1: Przestrzeganie praw człowieka to szlachetna ideologia, z którą biznes ma niewiele wspólnego; to raczej zadanie dla państwa, szczególnie takiego, które dopiero buduje demokrację.

To często spotykany mit. Warto pamiętać, że konieczność monitorowania stanu przestrzegania praw nie ulega przedawnieniom, bowiem sposoby i metody naruszeń wciąż ewoluują, zaś procesy internacjonalizacji gospodarki powodują, że przedsiębiorstwa występując w międzynarodowych łańcuchach dostaw i powiązaniach handlowych zwiększają możliwość naruszenia praw człowieka. Rosnąca rola przedsiębiorstw w kształtowaniu kierunków światowego rozwoju społeczno-gospodarczo powoduje, że odpowiedzialność za zapewnienie przestrzegania praw człowieka ponoszą nie tylko państwa, ale i biznes. Ponadto, nie należy zapominać o pozostałych organizacjach, których działalność może spowodować wystąpienie ryzyka łamania praw człowieka.

Mit 2: Ja nie znam na pamięć praw człowieka; zajmuję się prowadzeniem firmy, a nie działalnością społeczną.

Kluczowe w przypadku prowadzenia działalności gospodarczej będą te prawa, którą mogą zostać naruszone w wyniku prowadzonej działalności gospodarczej. W przeciwdziałaniu ryzykom wystąpienia naruszeń praw człowieka zasadniczą praktyką jest dokonanie ich identyfikacji. Koniecznie jest zatem przeanalizowanie działań firmy, ryzyk wewnętrznych, które mogą wystąpić w firmie, np. związanych z pracownikami, jak również ryzyk związanych z daną branżą, wytwarzaniem specyficznych dóbr lub usług czy też współpracą międzynarodową. Przeciwdziałanie występowaniu tych ryzyk to także przeciwdziałanie ewentualnym kosztom, które mogą powstać gdy do takiego naruszenia dojdzie. Każda organizacja bez względu na sektor może i powinna dokonać analizy ryzyka związanego z naruszeniem praw człowieka z perspektywy  prowadzonej działalności.

Mit 3: Nie stać mnie na certyfikaty ani kosztowne narzędzia wdrożeniowe.

Nie trzeba uzyskiwać specjalnych certyfikatów, zaś narzędzia, które mogą pomóc w identyfikacji ryzyk są dostępne bezpłatnie. Do takich narzędzi należą Wytyczne ONZ dotyczące biznesu i praw człowieka dostępne już w polskiej wersji językowej. Warto zwrócić też uwagę na wytyczne sektorowe oraz sposób w jaki dokonywana jest analiza ryzyka w zakresie praw człowieka. Agencja Pracy Tymczasowej będzie miała do czynienia z zupełnie innym rodzajem ryzyka niż firma budowlana, ale w każdej z nich może dojść i często dochodzi do tego rodzaju naruszeń. Wdrażanie rozwiązań przeciwdziałających powstaniu ryzyka będzie także zróżnicowane w zależności od firmy, jej wielkości, rodzaju działalności, sektora, stopnia umiędzynarodowienia itp. Niekoniecznie muszą to być działania znacząco obciążające budżet organizacji, często zaś wiążą się z obowiązkiem prawnym jak np. zapewnienie bezpiecznych warunków pracy i przestrzegania przepisów BHP.

Mit 4: Łamanie praw człowieka dotyczy osób z krajów rozwijających się, o niższych kwalifikacjach lub też pracujących na niższych stanowiskach, a często też mniejszości.

To kolejny mit, który można nazwać mitem ofiary. Wbrew powszechnym stereotypom, ofiarami łamania praw człowieka są także osoby doskonale wykształcone, na wysokich stanowiskach. Często jednak ukrywające ten problem. Fakt, że sprawy nie trafiają do sądów nie znaczy, że takich przypadków nie ma. Nikt nie chce przecież być postrzegany jako ofiara, szczególnie osoba, wobec której oczekuje się wysokich kompetencji społecznych i radzenia sobie z trudnymi sytuacjami. Łamanie praw człowieka może dotyczyć zarówno szeregowego pracownika, któremu nie wypłacono pensji, jak i menadżera wyższego szczebla, wobec którego zastosowano mobbing.

Z pewnością praktyka wskaże na znacznie szerszy katalog podobnych postaw. Co jest przyczyną powstawania takich stereotypów czy mitów? Można tutaj wskazać np. na brak praktycznego podejścia do przestrzegania praw człowieka, związanego ze zbytnią skłonnością do ideologizowania zagadnienia. A to z kolei może wynikać np. z braku stosownej edukacji. Dla przykładu, w szkołach uczymy młodzież przedsiębiorczości odnoszącej się ściśle do prowadzenia działalności gospodarczej, ale często pomijane są zagadnienia związane z szerszymi umiejętnościami radzenia sobie w życiu m.in. umiejętności pozyskiwania informacji o swoich prawach oraz umiejętności ich egzekwowania. Wczesne kształtowanie odpowiedzialnych postaw pozwoli wdrożyć je także w dorosłym życiu gdy młodzi staną się pracownikami, pracodawcami, przedsiębiorcami, urzędnikami, konsumentami, politykami itp. W pewnym stopniu za problematyczne można uznać rosnąca liczbę standardów i innych narzędzi przy jednoczesnym ograniczonym dostępie do ekspertyzy w obszarze społecznej odpowiedzialności. W szczególności problem ten dotyczy przedsiębiorców prowadzących małe firmy, często z ograniczonymi zasobami.

Konieczne są zatem intensywne działania upowszechniające i edukacyjne, a także zachęty/ulgi podatkowe, które skłonią polskich przedsiębiorców do strategicznego myślenia o społecznej odpowiedzialności oraz przestrzegania praw człowieka w praktyce prowadzenia działalności gospodarczej. Budowanie odpowiedzialnych postaw u przedsiębiorców i inwestorów leży w interesie państwa, w szczególności zaś w kontekście realizacji strategii zrównoważonego rozwoju społeczno-gospodarczego kraju.

Przestrzeganie praw człowieka stanowi fundament każdej strategii społecznej odpowiedzialności, zaś Wytyczne ONZ ds. Biznesu i Praw Człowieka pomogą owe strategie zbudować i wdrożyć.

(Luty 2015)