Wydanie specjalne Business and Human Rights Journal poświęcone EŚW  dostępne w Open Access

Wydanie specjalne Business and Human Rights Journal poświęcone EŚW dostępne w Open Access

Z przyjemnością informujemy, że wydanie specjalne (Special Issue) Business and Human Rights Journal pod redakcją Beaty Faracik, prof. Jerneja Letnara Černiča oraz dr Oleny Uvarovej, poświęcone wdrażaniu Wytycznych ONZ dot. biznesu i praw człowieka w Europie Środokowo-Wschodniej jest dostępne w Open Access na stronie wydawcy – Cambridge University Press:

 

Szczególnej uwadze czytelników polecamy artykułu opracowany przez redaktorów wydania, który zapewnia kontekst dla artykułów opracowanych przez autorów i autorki z regionu, ale i spoza niego ale regionowi poświęcone:

Stanowisko NGOs w sprawie poprawki Senatu RP do ustawy o ochronie sygnalistów usuwającej prawo pracy z zakresu przedmiotowego

Stanowisko NGOs w sprawie poprawki Senatu RP do ustawy o ochronie sygnalistów usuwającej prawo pracy z zakresu przedmiotowego

(12.06.2024)  Gdy w 2017 r. rząd polski pracował nad Krajowym Planem Działań na rzecz wdrażania Wytycznych ONZ dot. biznesu i praw człowieka, podkreślaliśmy wraz z innymi organizacjami pozarządowymi potrzebę wypracowania ustawy o sygnalistach. Usłyszeliśmy, że Polska czeka na regulacje na poziomie UE. Tak na nie czekano, że w owym czekaniu się zasiedziano, aż w końcu Trybunał Sprawiedliwości UE w kwietniu 2024 r. orzekł karę ponad 7 mln euro ryczałtu + okresową karę 40 tys. euro dziennie od ogłoszenia wyroku, za brak podjęcia niezbędnych działań, by wcielić do swojego systemu prawnego przepisów unijnej dyrektywy o ochronie sygnalistów.

W takim zatem kontekście, i teraz rzeczywiście pod presją czasu, toczą się prace nad projektem ustawy o sygnalistach. Niestety, projekt ten jest bardzo daleki od ideału. W toku prac nad ustawą o ochronie sygnalistów Senat RP wprowadził poprawkę wykreślającą z zakresu przedmiotowego, w art.3 ust. 1 pkt 1, prawo pracy. W wyniku tej zmiany ustawa, nie będzie chronić sygnalistów zgłaszających naruszenia prawa pracy, które, jak pokazuje praktyka, mogą mieć istotne znaczenie dla bezpieczeństwa i zdrowia obywateli. A wydawałoby się, że szczególnie po ostatniej sprawie dot. zarzutów pracy przymusowej przy inwestycji Orlenu, wydawałoby się, że nikt nie powinien mieć wątpliwości, że prawo pracy i praca przymusowa w zakresie przedmiotowym ustawy powinny się znaleźć.

Głośnych przykładów zdarzeń, w których sygnaliści starali się zapobiec katastrofom wynikającym między innymi z nieprzestrzegania przepisów prawa pracy i spotkali się retorsjami, jest wiele. Jedną z ostatnich takich sytuacji było zwolnienie w 2021 kontrolerów lotów pracujących w Państwowej Agencji Żeglugi Powietrznej za to, że sprzeciwiali się decyzjom obniżającym bezpieczeństwo ich pracy i bezpieczeństwo ruchu lotniczego. Ostatecznie osoby te zapobiegły negatywnym konsekwencjom decyzji przełożonych i zostały przywrócone do pracy. Jednym z najbardziej drastycznych przykładów, gdy nie posłuchano sygnalistów zgłaszających naruszenia prawa pracy, była katastrofa w kopalni KWK Halemba w 2006 roku. Na skutek fałszowania odczytów metanu w tej kopali doszło do wybuchu i śmierci dwudziestu trzech górników – mimo tego, że wcześniej sygnaliści zgłaszali te naruszenia. Takie sytuacje powtarzały się w kolejnych latach. W 2014 roku zdarzył się podobny wypadek, w kopalni Mysłowice-Wesoła, w którym ucierpiało kilkunastu górników, a jeden zginął. Po tej katastrofie Fundacja im. Stefana Batorego wraz z partnerskimi organizacjami wezwała ówczesny rząd do opracowania ustawy chroniącej sygnalistów. Mimo to, dopiero dziś, po niemal dekadzie doszło do uchwalenia ustawy o ochronie sygnalistów.

W tym kontekście poprawka Senatu RP wyłączająca całkowicie ochronę sygnalistów zgłaszających naruszenia prawa pracy musi budzić sprzeciw. Do ujawnienia nadużyć najczęściej dochodzi dopiero po tragicznych wydarzeniach, jako że presja przełożonych i współpracowników skutkuje „zmową milczenia”. Zapewnienie ochrony osobom zgłaszającym naruszenia prawa pracy lub ich ryzyko jest jedynym sposobem, żeby spróbować tę zmowę złamać i zapobiec nieszczęściu.

Dzisiaj ostatnia sesja w Komisji. Czas więc jeszcze na refleksję do której wraz z innymi organizacjami wzywamy. Uwzględnienie prawa pracy w zakresie przedmiotowym ustawy o ochronie sygnalistów, wdrażającej dyrektywę 2019/1937 nie jest z nią sprzeczne. Nie jest także przejawem nadgorliwości projektodawców ustawy. Wręcz przeciwnie, w polskich warunkach, gdzie prawa pracownicze nie są chronione wystarczająco, rozszerzenie to jest niezbędne dla zapewnienia prawidłowej transpozycji i stworzenia całościowych i spójnych ram ochrony sygnalistów.

Apelujemy więc do posłanek i posłów o odrzucenie poprawki Senatu RP wyłączającej całkowicie ochronę sygnalistów zgłaszających naruszenia prawa pracy.

Pełny tekst apelu: https://pihrb.org/wp-content/uploads/2024/06/stanowisko_sygnalisci_.pdf

Nareszcie! Mamy CSDDD!

Nareszcie! Mamy CSDDD!

❗ Dyrektywa CSDDD przyjęta ❗

1170 dni – tyle czasu minęło od inicjatywy ustawodawczej Parlamentu Europejskiego w sprawie należytej staranności przedsiębiorstw w zakresie zrównoważonego rozwoju. Ponad trzy długie lata legislacyjnej machiny, zwrotów akcji, ścierania się stanowisk, szukania argumentów i rozwiązań. Czy wszyscy gracze na tej scenie stawiali na pierwszym miejscu dobro człowieka ze wszystkimi jego prawami? Na to pytanie będą już musieli odpowiedzieć sami.

My, jako przedstawiciele społeczeństwa obywatelskiego staraliśmy się zrobić wszystko, by pokazać, jak tragiczny w skutkach może być brak oceny zagrożeń, jakie przedsiębiorstwa stanowią dla ludzi i planety. Jak nikłe szanse mają ofiary by dochodzić sprawiedliwości za utracone zdrowie, mienie, czy życie bliskich im osób. Jak ważne jest, by przedsiębiorstwa naprawdę poważnie potraktowały obowiązujące od wielu lat wytyczne, takie jak Wytyczne ONZ dotyczące biznesu i praw człowieka, czy Wytyczne OECD dla przedsiębiorstw wielonarodowych w zakresie zrównoważonego rozwoju. I wreszcie, że zysk nie jest najważniejszą wartością na tym świecie.


Dziś – po pomyślnym głosowaniu w Komisji ds. konkurencyjności, które odbyło się tuż po 10:00 w Brukseli, świętujemy zakończenie prac nad Dyrektywą w sprawie należytej staranności przedsiębiorstw w zakresie zrównoważonego rozwoju (CSDDD)!!!
Sam fakt, że wejdzie ona w życie i będzie transponowana do polskiego prawa jest wart chwili radości. Dziękujemy wszystkim naszym sprzymierzeńcom i koalicjantom w Polsce, w Europie i na całym świecie. Takich rzeczy, jak Dyrektywa nie robi się w pojedynkę!

Co dalej? Nawet najlepsze prawo nie rozwiąże wszystkich problemów, a my już wiemy, że to prawo nie jest najlepszym z możliwych. Będzie wymagało wdrożenia, poprawek a nade wszystko musi być egzekwowalne. Powinno też trafić na taki grunt, gdzie obok nakazów będzie jednocześnie przestrzeń na edukację i transformację. Polski rząd konsekwentnie wspierał projekt Dyrektywy podczas negocjacji, a to daje nadzieję, że właśnie taki grunt zostanie w Polsce stworzony. Obyśmy okazali się społeczeństwem, które podchodzi do tego mądrze i dojrzale.

Kilka naszych wpisów na temat CSDDD i ostatnich tygodni na LinkedIn:

https://www.linkedin.com/feed/update/urn:li:activity:7195949144572583936/

Parlament Europejski przyjął rozporządzenie o zakazie wprowadzania do obrotu w UE produktów skażonych pracą przymusową

W dniu dzisiejszym, 23 kwietnia 2024 r. Parlament Europejski zatwierdził rozporządzenie w sprawie pracy przymusowej (Forced Labour Regulation, FLR). Było to wynikiem wspólnego wysiłku, w tym publikacji i rozpowszechnienia oświadczenia znaczącego grona interesariuszy. Wśród 76 podmiotów, które wzywały decydentów do zagłosowania za przyjęciem rozporządzenia był też Polski Instytut Praw Człowieka i Biznesu. Choć to jedynie jedynie jedna z cegiełek, które przyczyniły się do pozytywnego głosowania w PE, bardzo się cieszymy, że możemy być częścią ruchu działającego na rzecz walki z pracą przymusową.

POBIERZ OŚWIADCZENIE

Następnym krokiem będzie przetłumaczenie rozporządzenia na języki państw członkowskich, a jeśli po przetłumaczeniu nie nastąpią żadne istotne zmiany w tekście, to natępnym i końcowym etapem będzie zatwierdzenie FLR w Radzie. Zamiast tego, jeśli proces tłumaczenia wymagałby zmiany brzmienia w wersji angielskiej, kolejne plenarne posiedzenie PE musiałoby je ponownie zatwierdzić.

Będziemy informować o postępach w tej sprawie ponieważ rozporządzenie to stanowi fundamentalny krok w kierunku wyeliminowania pracy przymusowej w globalnych łańcuchach dostaw.

Common rules for the common market – the CSDDD is needed for businesses and human rights

Common rules for the common market – the CSDDD is needed for businesses and human rights

Common rules for the common market – the CSDDD is needed for businesses and human rights

Authors: Michaela Streibelt, Daniel Schönfelder, Claire Bright, Stéphane Brabant, Beata Faracik, Angelica Bonfanti, Carmen Marquez Carrasco, Martijn Scheltema, Lisa Szeponik, James Sinclair, Serra Cremer Iyi, Juho Saloranta, Theresa Gigov, Noah Neitzel, Cecilia Barral Diego and Céline Graça Pires.

[Niniejszy artykuł został pierwotnie opublikowany na Nova Centre on Business, Human Rights and the Environment Blog Uniwersytetu Nova w Lizbonie – link]

 

The Corporate Sustainability Due Diligence Directive (CSDDD) is on the Council’s agenda for this week, which might be one of the last chances for the urgently needed directive to be adopted before the EP elections. There still seems to be a lack of understanding regarding the substantive arguments raised by some in criticism of the directive. Upon closer investigation, these arguments are based on an inaccurate understanding of the law. As professionals working with companies on how to implement human rights in their activities and supply chains, the authors of this text address them from a practical standpoint.

It is also worth remembering from the outset that, in the seminal study on due diligence through the supply chain, the vast majority of stakeholders (including notably  businesses, civil society, academics and government officials) were in favour of the introduction of mandatory due diligence at the European level in order to identify, prevent and address the adverse human rights and environmental impacts that companies can have in their operations and throughout their global value chains. It was perceived as the regulatory option which would yield the greatest positive social, environmental, and human rights impacts. Interestingly, only some of the business associations (which are now the most vocal group against the directive) were not in favour of the adoption of a mandatory due diligence law at the European level, unlike all other stakeholder groups including companies themselves and their own member companies which saw the benefits of an EU legislation on mandatory due diligence. Indeed, nearly 70% of companies surveyed anticipated that mandatory human rights and environmental due diligence legislation would benefit business by providing legal certainty and leveling the playing field by holding all competitors in the EU to the same standards.

The study also highlighted the potential of such type of regulation in improving access to remedies for affected individuals and communities and improving the implementation of due diligence practices and processes by companies. The study, which gathered over 600 responses from key stakeholders throughout the European Union highlighted the limitations of soft law and voluntary approaches in regulating corporate behaviour in relation to adverse human rights and environmental impacts, since, just over one-third of business respondents indicated that their companies undertake human rights and environmental due diligence, and in the majority of cases, the due diligence exercise was limited to first-tier suppliers.

A bureaucracy monster, harmful to companies?

Some political parties and business associations have criticised the directive and alleged it would overly burden companies, especially SMEs. It has also been wrongly argued that the directive requires companies to guarantee that there are no potential or actual adverse impacts in their supply chain. That would indeed be impossible. However, a careful analysis of the directive shows that it does in fact not set forth such requirements. On the contrary, and in line with international standards in the field which impose an obligation of means and not an obligation of result, the directive simply requires companies to put in place due diligence processes which are appropriate to their size and influence, including the possibility to prioritize the most severe risks. In other words, the directive sets out a standard of conduct, what society expects from a reasonable company behaving in a responsible and sustainable way. Nothing more, nothing less. There is no expectation for companies to be perfect, they only have to show that they are doing their best efforts to avoid harming human rights in their activities and throughout their supply chains and remedy any such harm when they do occur. Also, and in line with international standards, it embeds the proportionality principle whereby companies that have more means (i.e. larger companies) are required to do more. Furthermore, the CSDDD contains provisions that specifically protect small and medium enterprises (SMEs): they have to be treated fairly and cannot be overburdened. In practice, SMEs are already facing increasing demands from their buyers in relation to human rights and the environment (regardless of the directive), but are not afforded any support for doing so. The directive seeks to change this and SMEs would benefit from these rules.

Level playing field and uniform standard instead of patchwork legislation

The CSDDD would create a common standard for the common market of the EU. Having one uniform standard in the whole EU benefits competition. In the study on due diligence through the supply chains, 70% of the companies surveyed affirmed that having one uniform standard at the EU level rather than a patchwork of different standards at the national levels would actually benefit business.

Currently, France, Germany and Norway have due diligence laws, the Netherlands adopted the Child Labour Due Diligence Act in 2019 (even though it is not yet into force), and legislative proposals in this field have emerged in many more countries. Other member states are likely to pass such laws should the CSDDD fail. The CSDDD is a chance to ensure efficiency and coherence.

The CSDDD ensures that European companies are not put at a competitive disadvantage compared to their non European counterparts by also requiring non-EU companies with a certain turnover in the EU or royalties from franchise or licensing agreements to put in place human rights and environmental due diligence processes. European companies who compete with companies from abroad would benefit from such a level playing field.

Withdrawal from difficult regions?

The CSDDD does not require European companies to withdraw from difficult at risk countries, regions, supply chains or suppliers. Instead, in line with international standards, the directive provides that termination should be used only as a matter of last resort and guarantee a responsible exit. The examples of France and Germany have shown that the fear that suppliers from countries of the Global South will refuse to provide to European companies is completely unfounded. In fact, many of these suppliers are already in the process of developing due diligence processes to respond to the existing requirements of their buyers who are exercising due diligence throughout their supply chains to respond to consumers and investors pressure. Due diligence will not offset the competitive advantage of lower production costs and many resources simply are not available in the EU (coffee, cocoa, cobalt to just name a few).

Clear rules on civil liability create legal security

Among the most misleading claims in relation to the CSDDD is that companies will face unmanageable and unreasonable liability risks. In fact, it is quite the opposite since exercising appropriate human rights and environmental due diligence is actually the best way for companies to protect themselves from liability. As a result, by setting out requirements and clear expectations for companies in relation to due diligence, the CSDDD helps them address the liability risk.

In fact, however, the liability rule of the CSDDD is beneficial to companies since it would create a clear, balanced, uniform, and – most importantly – almost universally applicable liability standard. Currently, companies already face liability risks as exemplified by the recent cases against Shell in the Netherlands, and La Poste in France, amongst many others.

They might be liable under different national laws because the law applicable to a tortious act is (at least in most cases) the law where the damage occurred. This means that European companies have to consider potential liability risks under many different domestic laws, which might require understanding liability norms of other countries in other languages and even getting legal advice in different countries. The CSDDD only holds companies liable for damages resulting from the intentions or negligent violation of the obligation to implement preventive or remedial measures.  If they conducted appropriate due diligence, they are exonerated, making liability manageable and foreseeable. This norm would be applicable as an overriding mandatory provision leading to the exclusion of other liability norms. Therefore, the CSDDD provides clear and fair rules on civil liability that create legal security for companies and victims.

Corporate sustainability with or without the CSDDD

Whether or not the CSDDD is adopted, companies are already and will increasingly be subjected to expectations and requirements to put in place due diligence processes to ensure that they do not harm human rights and the environment in their operations and throughout their supply chains. Indeed, international standards like the UN Guiding Principles on Business and Human Rights, the OECD Guidelines for Multinational Enterprises and related guidance, and the ILO Tripartite Declaration of Principles concerning multinational enterprises and social policy already exist and are being implemented by a growing number of companies. They are also influencing States to adopt laws in this respect. In addition, companies are increasingly subjected to the pressure from consumers and investors to behave responsibly and sustainably. Recent studies estimate that 160 millions children are in child labour (that is one child out of 10 on the global scale), a number which has been increasing in recent years, especially amongst children between 5 and 11 years old working in hazardous conditions. The ILO estimates that 18 million people are exploited as forced labour in the private sector. Other studies have consistently shown that companies can be involved in adverse human rights impacts covering the whole spectrum of internationally recognised human rights. Preventing and addressing such involvement through policies and practices is core to sustainable development as recognised by the UN Sustainable Development Goals which affirm that human rights are at the core of all 17 goals and 169 targets. At the end of the day, the CSDDD simply turns already existing international standards and societal expectations on corporate behaviour into hard law in order to ensure companies are on the right side of history.

Suggested Citation: M. Streibelt, D. Schönfelder, C. Bright and al., ‘Common rules for the common market – the CSDDD is needed for businesses and human rights’, Nova Centre on Business, Human Rights and the Environment Blog, 27th Feburary 2024, link: https://novabhre.novalaw.unl.pt/common-rules-for-the-common-market-the-csddd-is-needed-for-businesses-and-human-rights/

Osiągnięto porozumienie w sprawie dyrektywy CSDD: Kluczowy krok, ale utracona szansa na przyjęcie daleko idących zmian

Osiągnięto porozumienie w sprawie dyrektywy CSDD: Kluczowy krok, ale utracona szansa na przyjęcie daleko idących zmian

 

Bruksela, 14 grudnia 2023 r. – European Coalition for Corporate Justice (ECCJ) z zadowoleniem przyjmuje  porozumienie polityczne dotyczące Dyrektywy w sprawie należytej staranności przedsiębiorstw w zakresie zrównoważonego rozwoju (CSDDD, CS3D), mimo, iż nie wykorzystano wszystkich możliwości, jakie dawał proces negocjacyjny. To ważny krok w ustanowieniu wymogów i oczekiwań wobec korporacji w zakresie poszanowania praw człowieka i środowiska. Nie wystarczający jednak, aby położyć kres bezkarności korporacji.

Unijne przepisy dotyczące należytej staranności są ważnym krokiem naprzód, ale to nie koniec  walki z bezkarnością korporacji.

W czwartek rano ustawodawcy UE osiągnęli porozumienie polityczne w sprawie najbardziej kontrowersyjnych kwestii dotyczących standardów postępowania w biznesie, które mają zostać ustanowione przez Dyrektywę CSDD.  Zgodnie z przepisami, duże i międzynarodowe korporacje tzw. wysokiego ryzyka będą musiały zająć się zagrożeniami jakie ich działalność i relacje biznesowe niosą dla praw człowieka, społeczności lokalnych i środowiska naturalnego. Co więcej, poszkodowani będą mogli pociągnąć firmy do odpowiedzialności przed sądami UE, jeśli ucierpią   w wyniku ich działalności. .

Od ponad dekady sieć organizacji pozarządowych ECCJ apeluje o wiążące przepisy UE wdrażające międzynarodowe standardy praw człowieka, które wymagałyby od przedsiębiorstw wzięcia pod uwagę zagrożeń dla praw człowieka i środowiska naturalnego w ich łańcuchach wartości. ECCJ z zadowoleniem przyjmuje dzisiejsze porozumienie w sprawie włączenia bardzo potrzebnych środków dostępu do wymiaru sprawiedliwości dla ofiar nadużyć ze strony przedsiębiorstw, a w szczególności umożliwienia zwiększonego dostępu do dowodów i rozsądnych terminów składania roszczeń.

Jednakże wysiłki państw UE i lobby branżowego, które zmierzały do osłabienia tej dyrektywy, sprawiły, że szansa na wprowadzenie transformujących zmian w sposobie działania międzynarodowych korporacji została utracona. Niepokojące jest to, że sektor usług finansowych został zwolniony z przeprowadzania należytej staranności wobec swoich klientów. Chociaż firmy, w tym niektóre podmioty finansowe, będą zobowiązane do przyjęcia i wdrożenia planów transformacji klimatycznej, to niepokoi fakt, że odpowiedzialność klimatyczna jest niewystarczająca i została wyłączona z zakresu odpowiedzialności cywilnej,

Nele Meyer, Dyrektorka ECCJ:

„Porozumienie w sprawie wiążących standardów UE jest wprawdzie kamieniem milowym, ale walka z bezkarnością przedsiębiorstw jeszcze się nie zakończyła. Za przełomowe można uznać to, że firmy będą miały obowiązek przestrzegania regulacji, zapewniając tym samym, że zysk nie będzie ważniejszy od praw człowieka lub środowiska. Ofiarom nadużyć korporacyjnych łatwiej będzie dochodzić sprawiedliwości, co już jest zwycięstwem w dzisiejszym porozumieniu”.

„Poprzez rezygnację z odpowiedzialności klimatycznej w zapisach dyrektywy, państwa UE przymykają oko na globalną katastrofę klimatyczną. Trudno się też pogodzić z tym, że potężne podmioty finansowe zostały wykluczone, mimo że odgrywają rolę motorów działalności gospodarczej i są kluczowymi facylitatorami zielonej transformacji EU.

Co dalej z dyrektywą?

Osiągnięto porozumienie między Parlamentem Europejskim, z wiodącą rolą Lary Wolters, jako posłanki sprawozdawczyni,  Radą UE, koordynowaną przez hiszpańską Prezydencję, oraz Komisją Europejską. Mimo tego porozumienia, prace nad ostatecznym tekstem Dyrektywy CSDD pozostają w toku. Konieczne są spotkania techniczne, których rolą jest dopracowanie osiągniętego porozumienia politycznego i upewnienie się, że wczorajsze rozmowy trójstronne  nie pozostawiły żadnych luk. Następnie Rada UE, w trakcie nadchodzącej Prezydencji belgijskiej oraz Parlament Europejski będą głosować nad zatwierdzeniem ostatecznego tekstu, torując drogę do wdrożenia dyrektywy na szczeblach krajowych. ECCJ oczekuje, że ostateczny tekst powinien zostać poddany pod głosowanie około marca 2024 roku.

Ostatnim krokiem jest możliwość pociągnięcia firm, w tym sektora finansowego, do odpowiedzialności za ich wpływ na zmiany klimatyczne.

Więcej informacji: 

Beata Faracik,  President of the Board, PIHRB – beata.faracik@pihrb.org
Małgorzata Szlendak, Communication Coordinator, PIHRB – malgorzata.szlendak@pihrb.org
Sabela Gonzalez Garcia, ECCJ Communications Manager sabela.gonzalez.garcia@corporatejustice.org

Oryginalny tekst informacji prasowej w j. angielskim.